Ligowa jesień w Polsce zbliża się powoli ku końcowi. Przed naszymi ligowcami decydujące kolejki. Za oknem pogoda coraz gorsza, więc dla fanów robi się nieciekawie i aura nieco odstrasza od wychodzenia na stadion. Jednak kolejka numer 15 serwuje kilka znakomitych kąsków, które powinny przynieść wielkie emocje i wynagrodzić niskie temperatury i wietrzne warunki pogodowe. Zanim przejdziemy do analizy sytuacji w tej kolejce warto rzucić okiem na tabelę po 14 kolejkach. Liderem Ekstraklasy jest jego beniaminek – Górnik Zabrze, który ma na koncie 26 punktów. Drugą pozycję zajmuje Legia Warszawa, a tuż za nimi jest Lech Poznań. Jednak na pierwszy rzut oka rzucają się od razu bardzo małe różnice punktowe zespołów, które oznaczają, że dobra seria wygranych może wystrzelić dany zespół w tabeli na naprawdę wysokie pozycje. Dość powiedzieć, że lidera z Zabrza, a dziesiąty zespół w tabeli Arkę Gdynia dzieli raptem 7 punktów! Zatem wszystko w naszej lidze może się zdarzyć.
>>>Rejestracja w LV BET<<<
15 kolejka Ekstraklasy – Milenium
Granie tradycyjnie rozpoczynamy w tej kolejce w Kielcach, gdzie tamtejsza Korona gościła będzie Śląsk Wrocław. Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie, oba zespoły preferują ofensywną piłkę, zatem kibice powinni licznie zgromadzić się na obiekcie i dopingować czerwono żółtych. Korona po tym co zrobiła w poniedziałek w Gdańsku z Lechią urasta z miejsca do faworyta tego pojedynku. Śląsk jednak ma swoje ambicje i liczy na udany mecz w Kielcach. Trener Jan Urban ogarnął ten bałagan w Śląsku wreszcie. Jednak naszym zdaniem to Korona tryumfuje w tym meczu. Kielce jednak na bok, bo meczem dnia derby Trójmiasta, czyli rywalizacja Arki z Lechią. Tutaj będzie por, krew i łzy. Ktoś będzie płakał, bo forma obu zespołów nie jest najwyższa, ale derby to zawsze derby. Spójrzmy jak wyglądają kursy i szanse wedle analityków polskiej legalnej firmy bukmacherskiej Milenium:
Arka Gdynia – Lechia Gdańsk
Arka przed rokiem zdobyła Puchar Polski, za co w nagrodę zagrała w eliminacjach Ligi Europy. Lechia była z kolei wielkim przegranym poprzedniego sezonu bo na ostatniej prostej mając nawet szansę na mistrzostwo została z niczym i zajęła dopiero 4 miejsce. Zatem cele dotyczące awansu do europejskich pucharów odłożono w Gdańsku na kolejny sezon. A tymczasem sprawa rypie się od samego początku i Lechia gra tak jakby ktoś zaciągnął jej specjalnie hamulec ręczny. Nie da się na to patrzeć, a ponadto nie przynosi to żadnych punktów. W tabeli odległa 12 pozycja jest ciosem dla całego Gdańska. Ledwie 14 punktów po 14 meczach to obraz rozpaczy. Rozpacz panuje po porażce 0:5 z Koroną Kielce jaka miała miejsce w poniedziałek. Wydawało się, że przed meczem zespół pewny jest swoich możliwości, przecież tydzień wcześniej zremisowali z Lechem Poznań 3:3,ale jednak druzgocąca porażka wstrząsnęła całym Gdańskiem. Nie wytrzymali też „kibice”, którzy w liczbie kilkudziesięciu złożyło w trakcie treningu zawodnikom wizytę. Miała być to swego rodzaju motywacja przed derbami, albo próba zastraszenia, bowiem z ust owych osób padały groźby. Trener Adam Owen wierzy w swój zespól zapowiada walkę o trzy punkty.
Arka Gdynia ma jednak swoje ambicje, a gra na własnym terenie to atut. W tym sezonie teren Gdyni zdobyła tylko Pogoń Szczecin. Zatem przed Lechią trudna przeprawa. Derby jednak rządzą się swoimi prawami. Często też kończą się remisami. Trudno przewidzieć co wydarzy się w piątkowy wieczór, emocji nie powinno jednak zabraknąć. My stawiamy jednak na Arkę, że wygra 2:1.