Tottenham Hotspur v Liverpool 

W piątek zainaugurowana obecną serię gier w angielskiej Premier League, zaczęło się od porażki West Hamu 0:3 z Brighton. Wydaje się, że pozycja Slavena Bilica już wisi na włosku i lada dzień topór wiszący nad głową chorwackiego trenera po prostu spadnie w dół i Bilić zapłaci posadą za słabe wyniki West Hamu pod jego wodzą. Pewien pomysł się wyraźnie wyczerpał, bo Młoty nie od dziś grają kiepsko. W sobotę z kolei mieliśmy lekki przedsmak tego co czeka na fanów wielkiego grania na Wyspach w niedzielne popołudnie. Chelsea krzyżowała rękawice z Watfordem, mecz był ciekawy, bo zespoły oba są blisko siebie w tabeli, ale jednak kulminacja emocji w ten weekend będzie miała miejsce w niedzielę. Dojdzie do tylko co prawda dwóch starć, ale marki i nazwy zespołów mierzących się ze sobą elektryzują każdego.

 

2 forBet Baner

>>>Rejestracja w forBET<<<

 

Wielkie granie na Wyspach: Forum Bukmacherskie

Dwa mecze, a ile emocji! Właśnie takiego przebiegu niedzielnego popołudnia w Premier League się spodziewamy, że emocji nie braknie. Faworytów tych meczów ciężko wskazać. Nawet polski legalny bukmacher forBET ma problemy z poprawnym wytypowaniem lepszych drużyn. W pierwszym meczu dwa zespoły w kryzysie. Everton zawodzi, Arsenal też zawodzi, ale na papierze jest bardziej uznaną marką, ale papier wszystko przyjmie, a potem i tak decydują poczynania na zielonej murawie. Oto zestaw gier wraz z kursami:

 Wielkie granie na Wyspach Forum Bukmacherskie

 

Tottenham Hotspur – Liverpool FC

Pojedynek zespołów Jurgena Kloppa i Mauricioi Pochettino powinien być niezwykle widowiskowy, wszystko przez fakt, że obaj trenerzy preferują ofensywne granie. Raczej nie będzie to nudny jak flaki z olejem mecz z poprzedniego tygodnia kiedy na Anfield Road przyjechał Jose Mourinho i jego Manchester United. Teraz należy oczekiwać pokazu ofensywnej piłki. Tottenham i Liverpool grają widowiskowo. Mourinho przyjechał na Anfield z misja zamknięcia dostępu do własnej bramki i cel zrealizował bowiem David De Gea zachował czyste konto, a Manchester United nie stworzył za wiele zagrożenia przed bramką The Reds. Najlepszą okazję zmarnował wówczas Romelu Lukaku, który przegrał pojedynek oko w oko z Mignoletem. Na Wembley dojdzie więc do wymiany ciosów, oko za oko, ząb za ząb jak to się zwykło mówić o meczach kiedy oba zespoły myślą tylko o ofensywie. Nie należy się spodziewać zmiany podejścia przed tym meczem. To nie leży w filozofii trenerskiej Kloppa czy Pochettino.

 Spurs ma za sobą udany mecz na Santiago Bernabeu z Realem. Wywieźli z Madrytu jakże cenny remis 1:1 dający im już 7 punktów w fazie grupowej Champions League. To naprawdę dobry bilans, a przecież jeszcze rok temu Tottenham przepadł w grupie z CSKA Moskwa, Leverkusen i Monaco! A teraz wraz z Realem ma tyle samo punktów po 3 kolejkach w grupie z Borussią Dortmund i APOEL Nikozja. Wyraźna metamorfoza, albo nabranie doświadczenia na bazie poprzedniego sezonu i niepowodzeń.

 Tottenham do meczu przystąpi bez Victora Wanyamy, Erika Lameli i Mousa Dembele.Ale ważną informacją jest powrót do kadry meczowej Dele Alli, który musiał odcierpieć zawieszenie w meczu z Realem i go tam brakowało. Z kolei Liverpool radzić sobie musi bez Mane, Lallany i Clyne.

Mecz powinien być zażartą potyczką dwóch wielkich firm z ambicjami na coś wielkiego w tym sezonie. Gdyby grano na White Hart Lane to stawialibyśmy na Tottenham, jednak mecz grany jest na Wembley więc atut własnego boiska odpada, a w meczu wszystko się może zdarzyć. Remis 1:1 to opcja bezpieczna, ale nie polecamy szukać zwycięzcy. Lepiej poszukać goli z obu stron i zakład obie strzelą w forBET Jest godny polecenia.