Sezon w hiszpańskiej La Liga rozkręca się na dobre, walka o mistrzostwo wre w najlepsze. Ligowy szczyt wydaje się w tej chwili osiągalny już tylko dla trzech zespołów. O prymat walczą Real, Barcelona i Sevilla. Choć z tej walki powoli wypisuje się Sevilla, która dodatkowo przegrała z kretesem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W sobotę rozegranych zostanie kilka meczów zespołów ze środka tabeli. Najciekawiej powinno być na San Mames, gdzie w klasyku ligi hiszpańskiej Athletic Bilbao podejmie Real Madryt. Gdzie jak gdzie, ale w Kraju Basków mecze z Realem traktują niezwykle prestiżowo.
Lider na San Mames – Typy na Forum Bukmacherskim
Mimo faktu, że mecz rozgrywany będzie na trudnym terenie to faworytem w oczach bukmacherów jest Real Madryt. Lider La Liga ostatnio wygrywa, ale mecze te maja drugie dno, z którego powoli wychodzi kryzys drzemiący zespół. Zakłady Bukmacherskie Milenium na sobotę przygotowały następujące kursy:
Athletic Bilbao – Real Madryt
Ligowa tabela zdecydowanie przemawia za gośćmi. Sezon dla Bilbao jest nieudany, dopiero 7 pozycja w tabeli jest sporym rozczarowaniem. Teoretycznie jest jeszcze możliwy awans do europejskich pucharów, ale przed piłkarzami Ernesto Valverde spore wyzwanie. Jednak z drugiej strony jak się spojrzy na domowy bilans Athletic to można się zastanowić czy aby na pewno wyzwanie jest po stronie Basków czy Realu? Otóż ostatnia porażka na San Mames zespołu Athletic to 28 sierpnia i porażka 0:1 w 1 kolejce z FC Barcelona. Od tamtego czasu większość gier padło łupem gospodarzy. Ligowa tabela wyłącznie gier domowych podpowiada, że bilans gier na własnym terenie Basków jest drugim w całej lidze. Pod tym względem Bilbao wyprzedza nawet Barcelonę i Seville. Ustępuje tylko za to Realowi. 10-3-1 przy 25 bramkach strzelonych i 13 straconych wystawia bardzo dobre świadectwo gospodarzom. Przed Realem ciężki mecz, mówi to każdy ekspert zajmujący się ligą hiszpańską.
Foto: espncdn.com
Real przed tygodniem miał z pozoru łatwy mecz ligowy na Santiago Bernabeu z Betisem, z pozoru, bo jednak Betis przysporzył Królewskim wiele kłopotów . Także nie popisał się sędzia, który powinien był wyrzucić z czerwoną kartką bramkarza Keylora Navasa, ale oszczędził Kostarykanina, który faulował w sytuacji sam na sam za polem karnym. Upiekło się Relaowi, ale nie upiekło się bramkarzowi, który w jednej z kolejnych akcji popełnił hańbiącą gafę i wrzucił sobie sam piłkę do siatki. Real od tamtej pory starał się dążyć do wyrównania, cel udało się osiągnąć dzięki niezawodnemu Cristiano Ronaldo, ale remis nie satysfakcjonował Realu. Minuty upływały, a ciągle czegoś brakowało. Sprawy w swoje ręce jak zwykle w takich momentach w tym sezonie wziął niezawodny kapitan. Sergio Ramos po centrze Toni Kroosa z rzutu rożnego główką wpakował piłkę do siatki Antonio Adana i Real wygrał 2:1! Dla Ramosa to niezwykły sezon, jeżeli Real jest w trudnym położeniu to może liczyć na swojego kapitana. Na mecz z Bilbao trener Zinedine Zidane liczy jednak, że do tego typu nerwowych sytuacji jego podopieczni nie dopuszczą. W meczu tym Zidane nie może skorzystać z dwójki stoperów, Varane i Pepe leczą urazy. Zatem partnerem Ramosa po raz kolejny będzie Nacho.
Bilbao z kolei zagra bez zawieszonego za kartki San Jose i kontuzjowanego Alexa Remiro.